Jak chronić głos przed zniszczeniem

Copyright © 2009-2011 Krystyna Kozakiewicz - Wszelkie prawa zastrzeżone. Powielanie, kopiowanie i odtwarzanie w Internecie i środkach masowego przekazu bez pisemnej zgody zabronione.

Jak chronić głosPadło pytanie „jak śpiewać, by nie zedrzeć sobie głosu?”.

Przede wszystkim trzeba przestrzegać higieny głosu. Piszę o tym w lekcji siódmej mojego kursu. Dla zainteresowanych rozwinę nieco ten temat.

Głos ludzki to delikatny instrument i jedyny w swoim rodzaju.

Nie dostaniesz do niego części zamiennych w żadnym sklepie muzycznym. Myli się ten kto myśli, iż wrzeszcząc na estradzie, w przerwie zaciągając się dymkiem z papierosa, a do tego jeszcze popłucze zimnym piwkiem rozgrzane gardło, że zdobędzie sławę i pieniądze bez uszczerbku na jego więzadłach głosowych.

Największym wrogiem wokalisty jest niewątpliwie nikotyna.

W postaci smolistego nalotu osadza się na narządach mowy i oddechu. Bezsprzecznie powoduje zaburzenia funkcji życiowych całego układu oddechowego, poszczególnych organów: jamy ustnej, zatok, gardła, krtani, oskrzeli i płuc. Ogólnie rzecz biorąc jest przyczyną nieżytów, a następnie wielu chorób nowotworowych tych narządów. Znam takie przypadki z życia, gdy śpiewak operowy (mój kolega z pracy, nałogowy palacz),  musiał mieć usunięte więzadło głosowe z tego powodu, do końca życia będzie mówił tylko szeptem. Inny kolega zachorował na raka ślinianki ze skutkiem śmiertelnym.

Palenie nałogowe wpływa też na obniżenie skali i na zmianę (w sensie negatywnym) barwy głosu. Pragnę zaznaczyć, że nie tylko palenie, ale również przebywanie w gronie osób palących w pomieszczeniach zamkniętych jest szkodliwe.

Piszę o tym ku przestrodze, bo jeśli śpiew jest twoją pasją, to musisz wiedzieć jakie są zagrożenia, żeby ich uniknąć i nie zmarnować sobie głosu.

Tymczasem radzę śpiewać regularnie z użyciem oddechu przeponowego i wnikliwie tego przestrzegać, dopóki nie wejdzie w nawyk.

Po intensywnych ćwiczeniach wokalnych i ćwiczeniach dykcji, cały aparat głosowy jest mocno rozgrzany. Możesz popić wodą, ale tylko letnią i ciepłą, nigdy zimną, ani gorącą.

Rób przerwy między ćwiczeniami, nie śpiewaj bez wytchnienia, z chwilą gdy poczujesz zmęczenie mięśni jamy ustnej i gardła, natychmiast zaprzestań dalszego treningu. Po kilkuminutowym odprężeniu możesz ponowić próbę. Sama/sam musisz wyznaczyć czas swojej lekcji praktycznej z początkiem nauki śpiewu. Twoja kondycja z czasem będzie się zwiększać.

Bardzo ważnym składnikiem aparatu głosowego wokalisty jest też błona śluzowa. Nie niszcz jej ostrymi potrawami, zalewami octowymi, alkoholem, gorącymi i zimnymi napojami. Nie śpiewaj w zimnych, nieogrzewanych pomieszczeniach zimową porą. Nie śpiewaj latem bezpośrednio po „kąpieli słonecznej”, więzadła głosowe są wówczas mocno przekrwione i osłabione, a co za tym idzie są w niedyspozycji.

Nie zapominaj również o zdrowym odżywianiu i dbaniu o sprawność fizyczną, gdyż jest to warunkiem dobrej kondycji psychicznej wokalisty, a co za tym idzie – bogatsza barwa głosu.

A Ty w jakich okolicznościach masz problem z głosem i jak sobie z tym radzisz? Napisz w komentarzu.

Copyright © 2009-2011 Krystyna Kozakiewicz - Wszelkie prawa zastrzeżone. Powielanie, kopiowanie i odtwarzanie w Internecie i środkach masowego przekazu bez pisemnej zgody zabronione.

236 komentarzy »

  • ARtur pisze:

    bardzo chce śpiewać ale teraz w czasie mutacji mam z tym problemy…
    próbuje śpiewać często gdzie kolwiek jestem. przed mutacją mogłem wyciągnąć każdy dżwięk ale teraz nie. jak mam go ćwiczyć?? pomożcie;)

    • Krystyna pisze:

      Ile masz lat Arturze i jak długo już trwa mutacja? Teraz najlepiej będzie nie śpiewać i poczekać. Przeczytałeś wpis „Śpiew podczas mutacji głosu”???

  • piotrek pisze:

    tzn czy ta przegrode da sie wyleczyc??? i czy od tego ze sie ucze profesjonalnie zniknie chrypa

  • Artur pisze:

    mam 16 lat i uwielbiam śpiewać 🙂 niestety nie znalażłem wpisu „Śpiew podczas mutacji głosu” .
    lecz wieczorami jak śpiewam to mgłos jest bardziej przystosowany . dziękuje za odpowiedz 😉

    • Krystyna pisze:

      Arturze, na moim blogu w dziale Najnowsze wpisy znalazłeś wpis: „Jak chronić głos przed zniszczeniem”, powyżej tego masz wpis – „Czy słuchu można się nauczyć”, a powyżej tego jest właśnie wpis – „Śpiew podczas mutacji głosu”. Powodzenia…

  • Krzys pisze:

    Ja chciałem zapytać po czym poznam ze okres mutacjii głosu minoł ?

    • Krystyna pisze:

      Okres mutacji głosu trwa około 2- 3 lat. Jest to sprawa indywidualna, u jednych może trwać krócej, a u innych dłużej. Możesz poznać po tym gdy głos Ci się ustabilizuje pod względem brzmienia, barwy. Znikną „koguty” jeśli takie występowały u Ciebie podczas mutacji, czy też ustąpią tzw. załamania głosu.

  • Krystyna pisze:

    O porady tego typu najlepiej zwróć się do swojego lekarza rodzinnego. A jeśli chodzi o śpiewanie podczas mutacji, to zdecydowanie odradzam.

  • pablo pisze:

    Czy mutacji da się uniknąć???

    • Krystyna pisze:

      Przeczytaj zamieszczony na moim blogu wpis pt. „Śpiew podczas mutacji głosu”, a tam znajdziesz odpowiedź na swoje pytanie.

  • Arek pisze:

    witam Panią jeszcze raz. mam pytanie związane z oktawami głosu. co to jest, jak to rozpoznawać i jak sprawdzić jaką ilością oktaw mój głos dysponuje?

    • Krystyna pisze:

      Oktawa to odległość między dźwiękami, w języku muzycznym mówimy: interwał. Nazwa pochodzi z języka łacińskiego; oktawa=ósma.Jest to odległość między dwoma dźwiękami, z których wyższy notowany jest na ósmym miejscu w stosunku do niższego [ w układzie pięcioliniowym licząc kolejne pola i linie]. Mowa o tym jest już w 1-ej, darmowej lekcji mojego kursu.Bardziej szczegółowo piszę na ten temat w lekcji 6-tej.
      Zwykle skala głosu wokalisty-śpiewaka mieści się w granicach 2-ch oktaw, ale bywają wyjątki, których głosy równie dobrze brzmią w 4-ch oktawach.

  • Arek pisze:

    a i czy można powiększać tą liczbę i jakimi ćwiczeniami – z góry bardzo dziękuje

    • Krystyna pisze:

      Skalę głosu tj. zasięg od najniższego do najwyższego dźwięku można poszerzyć tylko ćwiczeniami wykonując je pod kontrolą nauczyciela śpiewu. Nauczyciel dobiera rodzaj ćwiczeń odpowiednich do danego głosu.

  • Mateusz pisze:

    Czy da sie jakos ” zregenerowac głos ” po paleniu ??

    • Krystyna pisze:

      Nigdy nie paliłam dlatego trudno mi zdecydowanie potwierdzić, ale myślę, że trzeba próbować choć na pewno będzie to długa droga. Zależy to jeszcze od tego jak długo paliłeś i w jakim jesteś wieku.

      • Angelika pisze:

        Palę od roku i teraz chciałabym rzucic to świństwo. Zależy mi, żeby mój głos przywrócic do dobrej kondycji i móc dalej śpiewac. Mam 19 lat. Jest to możliwe? Dołożę wszelkich starań, żeby mi się udało.

        • Krystyna pisze:

          Witaj Angeliko,
          cieszy mnie, że podjęłaś taką decyzję dla ratowania głosu. Jesteś jeszcze młoda i wszystko jest do zrobienia w tym kierunku jeśli posiadasz silną wolę i jesteś wytrwała w postanowieniu. Jeśli jesteś zdecydowana to bądź ze mną w kontakcie.

  • Grzegorz pisze:

    Witam! Czy są jakieś produkty spożywcze lub napoje których nie powinniśmy spożywać, chcąc mieć czysty głos? Słyszałem ze nie powinno się pic mleka, gdyż osiada na aparacie głosowym.

    • Krystyna pisze:

      Mleko należy pić gdyż zawiera wapń, a więc poprawia strukturę kości co wpływa pozytywnie również na krtań. Przecież nie musisz pić mleka bezpośrednio przed śpiewem, bo faktycznie zagęszcza nieco śluzówkę. Na pewno szkodzi ocet i wszelkiego rodzaju potrawy z zawartością octu, no i oczywiście alkohol, napoje zimne i gazowane.

  • Krystyna pisze:

    Porozmawiaj na temat mutacji ze swoim lekarzem pierwszego kontaktu, a dowiesz się więcej o dojrzewaniu.

  • Krystyna pisze:

    Witaj Łukaszu,
    nie po raz pierwszy mnie o to pytasz, a ja po raz kolejny mówię: ostrożnie.

  • Darek pisze:

    Dzień dobry…
    Chciałem zapytać czy do skali głosu liczy się równiesz u mężczyzny śpiew falsetem czy nie?
    Czy śpiewanie falsetem może jakoś zaburzyć barwę właściwą?? Uczę się w średniej szkole muzycznej. Mam 21lat.
    Moja skala głosu to od As do f/fis1 a z falsetem do es2. Borykam się tylko z problemem na dźwiękach fis1 i g1 gdyż pojawia mi się wtedy drżączka… Czy można ją jakoś pokonać? Czy są to może dźwięki przejściowe?
    Czasem też mam problem, że słysząc dżwięk, zwłaszcza fis1 g1 nie potrafię go poprawnie zaśpiewać i to nie dlatego że go nie słysze tylko nie potrafie go poprawnie wykonać. Czy da się to pokonać?

    • Krystyna pisze:

      To zależy w jakim gatunku muzyki wokalnej możesz wykorzystać falset. W musicalu i piosenkach na pewno się liczy i będzie przydatny, natomiast w operze na pewno nie.
      Dźwięki przejściowe muszą rezonować w odpowiednich miejscach jamy ustnej i gardła, a jak tego dokonać to już jest zadanie dla nauczyciela śpiewu.

  • Adam pisze:

    Mam 15 lat.I jestem ze szczecina .Od zawsze chciałbym zostać piosenkarzem ,ale po mutacji straciłem głos.Nie potrafie śpiewać czysto tak jak przed mutacją .Nie wiem co mam zrobić żeby mój głos wrócił .Czy miód pomaga? .A drugie ptanie to jak zostać piosenkarzem takim jak Stachórski itp. Czy mam sić do wydawnictwa płytowego czy do studia jakiegoś .Proszę panią o pomoc , ponieważ bardzo mi na tym zależy

    • Krystyna pisze:

      Czy śpiewałeś w okresie mutacji??? A może jeszcze się nie zakończyła???

      • Adam pisze:

        Niestety chyba śpiewałem ,alę żadko .Co mam teraz robić

        • Adam pisze:

          Ja sam nie wiem czy mutacja mi się zakończyła jak to sprawdzić ? Ile trwa mutacja .

        • Krystyna pisze:

          Śpiewanie w okresie mutacji może zostawić ślad na strunach głosowych. Powinieneś zgłosić się do foniatry celem zbadania, to lekarz wystawia diagnozę i udziala porad.

          • Adam pisze:

            dziekuje bardzo .A po mutacji bede musiał chodzić na naukę spiewu .I te ostatnie pytanie co mam robić z przyjaciółmi by zostyać piosenkarzami .Mamy zespoł ,własne piosenki i nawet nagraliśmy płyte co teraz mamy robić bo stoimy w miejscu .

          • Krystyna pisze:

            Jeśli chodzi o drogę kariery, to musisz znaleźć w swojej miejscowości jakiś Klub czy Dom Kultury, który zaopiekowałby się waszym zespołem i zorganizowałby wam instruktora oraz występy przed publicznością. To byłby pierwszy krok do sławy.

          • Adam pisze:

            jeszcze jedno a jeśli jest jakiś ślad na strunach to żle ? Czy bede mógł śpiewac jak przed mutacją

          • Krystyna pisze:

            Nie twierdzę, że jest jakiś ślad. Jednak aby rozwiać wszelkie wątpliwości musi zbadać twoje struny lekarz FONIATRA i wykluczyć uszkodzenia, bo gdyby tak było, to nie byłoby to dobre dla piosenkarza. Musiałbyś wtedy znaleźć dla siebie inną pasję.

  • Adam pisze:

    Prosze pani czy da rade samemu nauczyc się emitacji głosu .Nie stac mnie na takie dobre lekcje a bardzo chciałbym sie nauczyc emitowac głos .Prosze o pomoc

  • Krystyna pisze:

    Niestety NIE.

  • aDAM pisze:

    pROSZE PANI CZY MOŻNA SAMEMU NAUCZYC SIĘ EMITOWAC GŁOS ?

  • Natka pisze:

    Jestem chórzystką. Czy to prawda, że nie można pić herbaty, gdyż wysusza struny głosowe?

  • Krzem pisze:

    Witam Panią! Mam problem, otóż obecnie przechodzę mutację (2 rok) z niewiedzą o tym, że w czasie mutacji nie powinno się śpiewać, a ja jednak trochę śpiewałem. Czy to może jakoś wpłynąć i zniekształcić jakoś mój głos PO mutacji?
    Z góry dziękuje za odpowiedź.

  • GeneraŁ pisze:

    A JA MAM PYTANIE PO CZY MOŻNA ROZPOZNAĆ ŻE SIĘ MA MUTACJE BO JA TAK JAKBYM JEJ NIE MIAŁ

    • Krystyna pisze:

      A ile masz lat generale? Przeczytałeś wpis pt.: „Śpiew podczas mutacji głosu”? Tam znajdziesz odpowiedź na swoje pytanie.

  • Carolina pisze:

    Dzień dobry.Mam pytanie jak można sprawdzić jaką skalą głosu dysponuje? Czy mogę to sprawdzić sama? Czy powinien to ocenić nauczyciel śpiewu?
    Pisałam do Pani wiadomość,ale niestety nie doczekałam się odpowiedzi 🙁
    Moje pytanie dotyczyło problemu z jakim się borykam.Mój wokal jest dziwny…nie mogę śpiewać ze standardowych karaoke,gdyż jest mi za wysoko 🙁 (zawsze muszę programem zmieniać tonacje utworów ) inaczej jest mi za wysoko śpiewać.Śpiewam w zespole muzycznym.

    • Krystyna pisze:

      Z tego co piszesz wynika, że masz głos o niskim zabarwieniu. Skalę Twojego głosu powinien sprawdzić nauczyciel śpiewu.

      • Carolina pisze:

        Bardzo dziękuje za odpowiedź,A czy Pani mogłaby sprawdzić skalę mojego głosu?

        • Krystyna pisze:

          Mogę sprawdzić tylko najpierw musisz wejść na stronę: Zamówienie pojedynczych lekcji opłacić jedną lekcję np.”4″ tj. 47 zł. a potem skontaktować się ze mną poprzez Skype

  • Carolina pisze:

    P.S. oczywiście odpłatnie 🙂

  • Tomasz Polaszek pisze:

    Witam. Problem z głosem pojawił się około 2 miesięcy temu. Miałem wysoką gorączkę i ból gardła a akurat śpiewałem na imprezie okolicznościowej. Po tem okazało się że mam zapalenie osierdzia sercowego i wylądowałem w szpitalu. po 3 dniach na oddziale zauważyłem że pojawiła się chrypka i problem z mówieniem w wyższych partiach np przy formie pytającej zdania. Ból gardła minął i dolegliwości sercowe które z resztą były spowodowane powikłaniami po zapaleniu lub grypie ale głos wrócił tylko w dolnych partiach. Dźwięki wysokie to w tej chwili dla mnie duży problem. Wcześniej śpiewałem bardzo wysoko a teraz praktycznie oktawę niżej i nie mogę tego przeskoczyć. Czuję jakiś dziwny ścisk mięśni i wrażenie jakbym tego nigdy nie robił. Foniatra badał mnie dwukrotnie i stwierdził że nie widzi problemu, wg niego powinienem normalnie śpiewać. Stwierdził tylko że mówię za wysoko i nienaturalnie, a ja wiem że zawsze tak mówiłem. Zauważyłem też, że nawet głośne mówienie stwarza mi problem. Np krzyknąć coś kolegom na boisku. Jeżeli będzie potrzeba zapłacić za poradę bez wahania się zgodzę. Proszę o pomoc.

    • Krystyna pisze:

      W jakim wieku jesteś Tomaszu? Obawiam się, że trochę za późno zwracasz się do mnie o poradę jak dbać o głos. Mogę tylko udzielić rady jako śpiewaczka, a nie jako lekarz, bo nim nie jestem. Wiem jedno na pewno: NIE MOŻNA ŚPIEWAĆ Z NIEDYSPOZYCJĄ GARDŁA. Może te problemy z głosem, to dolegliwości pogrypowe? Spróbuj zasięgnąć porady u innego foniatry niż dotychczas, albo chociażby u laryngologa i powiedzieć mu dokładnie o swoich spostrzeżeniach i obawach związanych z kondycją głosu po chorobie.

      • Tomasz Polaszek pisze:

        Mam 30 lat. Chodzi mi nie tyle o to jak dbać o głoś co jak go odzyskać. Mam wrażenie, że bardzo powoli wraca do formy ale sam już nie wiem. Wiele piosenek, które śpiewałem bez problemu na razie nadal jest po za moim zasięgiem. Boję się, że to może nie wrócić bo trwa już bardzo długo. Zastanawiam się jak długo jeszcze

        • Krystyna pisze:

          Tytuł artykułu wyraźnie sugeruje jak chronić głos PRZED ZNISZCZENIEM, a nie po…..Poradź się foniatry, może zaleci Tobie jonoforezę wapniową albo coś innego.

  • Adam pisze:

    Dzień dobry .Mam problem bo przeszdeł ostatnio przeszedłem mutacje i jak chce coś spiewać to mój głos brzmi paskudnie .Przed mutacja śpiewałem super a teraz nie wiem co mam robic by odzyskać ten piękny głos .Mogła by mi pani cos poradzić ?

  • Ewa pisze:

    Witam,mam 15 lat i mam mały problem ciągle mam chrypkę ,czuje cały czas jakby mi coś spływało po gardle ,ostatnio podczas śpiewania miałam problem …nie mogłam wydobyć z siebie dźwięków, byłam u laryngologa i powiedział ,że jest wszystko w porządku.Nie wiem co się dzieje czy to są może sprawy związane z mutacją?
    Z góry dziękuje
    Ewa (:

  • Ola pisze:

    Witam 😉
    mam pytanie dotyczące śpiewu
    a więc:
    śpiew to moja pasja , śpiewam w domu
    chodze nna chórek koscielny , ale czuję że
    mój głos jest jeszcze słaby , czasem brzmi ładnie ale nie ma w nim siły
    jak śpiewam piosenki w których te dzwięki są bardzo wysokie
    ja nie daję rady . i wydaje mi sie że mój głos jest ciagle taki sam.
    nie jestem w stanie określić na jakim poziomie śpiewam bo nie jestem
    nauczycielem i nie wiem nad czym powinnam popracować co zmienić ,
    moje pytanie jest takie:
    ćwiczenia nad głosem czy moga odbywac sie co 2 dni
    czy powinny byc wykonywane codziennie,
    ja mam w tym roku 20 lat i to mnie troche chamuje bo wydaje mi sie
    że na dobry wokal to u mnie zapózno i w tym wieku powinnam śpiewać perfekcyjnie a ja sie nadal ucze śpiewać, po prostu to kocham , prosze o porady;(

    • Krystyna pisze:

      Aby osiągnąć wysokie dźwięki, trzeba ćwiczyć głos indywidualnie z nauczycielem śpiewu, a nie w chórze. Jeśli ćwiczysz intensywnie, to musisz robić przynajmniej jednodniowe przerwy w śpiewaniu. aby głos odpoczął. Na naukę nigdy nie jest za późno.
      Postępy w technice wokalnej będą widoczne, jeśli będziesz miała dobrego nauczyciela/nauczycielkę śpiewu.
      Pozdrawiam

  • Krystyna pisze:

    Chwilowo nie śpiewać, nie krzyczeć, nigdy nie palić i tylko się modlić.

  • Adam pisze:

    1 jak sprawdzić czy ładnie śpiewam bo nagrywanie odpada wtedy głos się zniekształca i wychodzą ryki
    2 jak wyczuć czy ma się uszkodzone struny głosowe pytam ponieważ przechodzę mutację a śpiewam sporo głównie to piosenki lady gagi a jak wiadomo gaga śpiewa wysoko czasami mi się udaje zaśpiewać tak wysoko jak ona ale dłużej już nie
    proszę o odpowiedz :):) Adam

    • Krystyna pisze:

      Nagranie będzie wiarygodne jeśli masz dobry sprzęt tzn. mikrofon i odtwarzacz.
      Jeśli chodzi o stan Twoich strun głosowych, to najlepiej będzie jak zwrócisz się z tym problemem do fachowca tj. lekarza foniatry, który po badaniu wyda autorytatywną opinię (diagnozę).

  • Ela pisze:

    Chciała bym się zapytać po czym możemy stwierdzić jaką mamy tonacje głosu?

  • Yenna pisze:

    Dzień dobry! O czym może świadczyć pewna niewydolność głosu pod wieczór? Robi mi si.ę chrypka. Już niedługo udam się do foniatry, ale od niedługiego czasu mam pewien problem z głosem. Dodam że należę do zespołu, przez jakiś czas śpiewałam profesjonalnie, ale od kilku miesięcy mam przerwę i moja skala trochę się zmniejszyła, a oprócz tego czasem boli mnie struna jak dużo śpiewam. Co powinnam zrobić? Czy wskazana jest przerwa? Dodam, że nie palę ani nie śpiewam non stop… Jako dziecko miałam jednak problemy z krtanią, w tym roku również byłam kilka razy chora, czy może mieć to wpływ na kondycję głosu? Pozdrawiam

    • Krystyna pisze:

      O niedyspozycji aparatu głosowego. Może to być nadwyrężenie więzadeł głosowych, ale to może tylko stwierdzić lekarz.
      Kondycja głosu zależy też od tego w jakich warunkach śpiewasz.

  • ana pisze:

    Witam, chcialabym sie zapytac czy jezeli pale od 6 lat i mam 21 jezeli przstane teraz palic to moj glos sie poprawi. Bardzo kocham spiewac i chcialabym to robic . Czy mozna tez wycwiczyc tak glos zeby ladnie spiewac bo podobno nie mam sluchu …. pomocyyyyyy prosze o odp

    • Krystyna pisze:

      Jeżeli nie masz słuchu, to możesz śpiewać tylko sobie w łazience. Ale piszesz „podobno”, tzn. że nie jesteś pewna?
      Musi to stwierdzić nauczyciel śpiewu po uprzednim przesłuchaniu Cię. Być może niedoskonałość intonacyjna jest wynikiem nieprawidłowej emisji głosu.
      A jeśli chodzi o palenie, to i tak warto zaprzestać chociażby dla zdrowia, bo powiększy Ci się oddech (dla wokalisty to podstawa), pozbędziesz się flegmy, przykrego zapachu z ust , żółtych zębów itp.
      Życzę wytrwałości w postanowieniu.

  • Kuba K. pisze:

    Bardzo prosze o pomoc, otóż przechodzę mutację od ponad roku, lecz bardzo się tego wstydziłem i zacząłemo mówić innym głosem niż mam w rzeczywistości. Doszło do tego stopnia, że mówię głosem dziecka/kobiety i nie mogę często wydusić z siebie dżwięku, zwłaszcza rano. Nie mogę powiedzieć nic głośno, na korytarzu nikt mnie nie słyszy, dużo osób sie śmieje. Mam inny głos i potrafię nim mówić, ale strasznie się wstydzę. Boję się też, że mogłem sobie go zepsuć na zawszę, ponieważ mówiąć przez rok innym głosem bardzo przeciążyłem struny głosowe. Więc czy jest szansa, że będę miał normalny głos, jeżeli mutacja mi się jeszcze nie skończyła?

    • Krystyna pisze:

      Niestety nie mogę Ci pomóc, bo nie jestem lekarzem. Jestem śpiewaczką. Cały ten swój problem skieruj do lekarza-foniatry, a on powinien pomóc i rozwiać Twoje obawy, bo jest specjalistą od strun głosowych.

  • Aband pisze:

    Witam Pani Krystyno, mam pytanie dotyczące chrypki trwającej przez 5-6 dni po prześpiewaniu całej imprezy. Jestem wokalistką od trzynastu lat, bardzo wcześnie zaczęłam śpiewać zarobkowo (od 12 roku życia), od jakichś dwóch lat po każdej imprezie mam zjechany głos, bo śpiewam bardzo dużo. Robię to tak jak należy- przez przeponę, nie wydzieram się, mój głos jest na tyle donośny że nie muszę tego robić:) Uważam że śpiewam poprawnie, tylko po każdej prześpiewanej nocy miewam prawie tygodniową chrypę, do soboty mi przechodzi i tak w kółko. Nie mogę zrozumieć że śpiewając poprawnie dostaję chrypy. Staram się nie pić gazowanych, zimnych napoi, itp. Nigdy nie byłam u laryngologa- boję się, ponieważ nasłuchałam się wokół o różnych operacjach gardła itp.

    • Krystyna pisze:

      Twoje struny głosowe są mocno nadwyrężone i wymagają pilnej terapii. Pomóc może Ci tylko LEKARZ FONIATRA. Niekoniecznie musi to być zaraz operacja! Może to być np. FIZYKOTERAPIA. A przede wszystkim nie szastaj głosem.
      Pozdrawiam

      • Aband pisze:

        Dziękuję Pani za odpowiedź- posłuchałam się i byłam na wizycie u foniatry. Na szczęście nie jest tragicznie, aczkolwiek jeżeli nie zacznę bardziej dbać o swoje struny głosowe- w niedalekiej przyszłości mogą pojawić się guzki na strunach, które później ciężko wyleczyć. Zalecono mi inhalacje z sody oraz nawilżanie gardła specjalnymi tabletkami do ssania, a na wiosnę jak będzie cieplej- seria zabiegów:) Pozdrawiam serdecznie;-)!

  • Betti pisze:

    Witam . Kocham śpiewać i mam troszeczkę inne pytanie. Nie z zakresu zdarcia gardła. Chodzi o to, że nie umiem uwierzyć w siebie. Nie wiem czy umiem śpiewac wiem śmiesznie to brzmi powinnam to sama ocenić. nikt inny nie moze bo sie krępue zaśpiewać. ale kocham i wiem, że mam mocny głos, potrafie tez wyciągnąc, tylko często nie trafiam w dźwięk. Są szanse, że coś ze mnie ” będzie „? Czy mocny głos, potrafiący wyciągnąc wysokie dźwięki może wystarczyć ? . Dodam, że jakiś tam słuch mam, w końcu słysze że nie trafiam we wszystkie dźwięki . i gram tez na gitarze. Porsze o odpowiedź : )

    • Krystyna pisze:

      Witam,
      to, że nie trafiasz czasem w jakiś dźwięk, nie oznacza, że nie masz słuchu.
      Jest to jedynie błąd emisji i żeby go wyeliminować potrzebujesz treningów z nauczycielem śpiewu.
      Polecam mój Internetowy Kurs Śpiewu, bo jest to znakomity sposób na naukę śpiewu solowego na odległość, gdyż w kursie otrzymujesz konsultacje bezpośrednio ze mną poprzez Skype.
      Wszelkie błędy ucznia eliminuję natychmiast i udzielam cennych wskazówek jak śpiewać by uniknąć powtarzania złych nawyków w śpiewie. Przekazuję też uczniom wiele ćwiczeń dostosowanych indywidualnie do możliwości ucznia.
      A nie ma nic lepszego od treningu z doświadczoną śpiewaczką i instruktorem wokalistyki.

      Pozdrawiam serdecznie

  • Paweł pisze:

    Witam. mam dopiero 10 lat ale marzę aby już mieć mutacje. czy można coś zrobic zeby szybciej przyszla? chciałbym już w 6 klasie(jestem w 4) miec meski glos. proszę o szybka odpowiedz bo z kolegami chcemy miec zespół a ja na wokalu i nie wiemy kiedy zaczac. a imszybciej ta mutacja tym lepiej bo i tak juz chce mutacje

  • Ania pisze:

    Witam Panią ! 😉
    Ja chciałam się zapytać czy można sobie zniszczyć głos przez częste śpiewanie ? Wcześniej nie chodziłam na żadne zajęcia, a teraz chodzę 3 razy w tygodniu i się martwię czy sobie nie wzięłam za duzo na początek ? Jest możliwość zniszczenia sobie głosu w ten sposób ?

    • Krystyna pisze:

      Witaj Aniu,
      nie wiem ile masz lat . Jeśli między jedną próbą, a drugą jest jedniodniowa przerwa i nie forsujesz głosu na zajęciach? i nie trwają za długo?

  • Mateusz pisze:

    Mam pytanie. Ile należy minimalnie śpiewać dziennie, aby głos się prawidłowo rozwijał? Mam 16 lat.

  • Jakub pisze:

    Pani Krystyno! Mam 13 lat. Mutację zacząłem ok. 1,5 roku temu. Czy jak śpiewam na zajęciach w szkole to mogę sobie zniszczyć głos? Chodzę również na kształcenie słuchu, gdzie śpiewamy dźwięki przy pianinie, czy to też może zaszkodzić w czasie mutacji?

  • Adrian pisze:

    Pani Krystyno!
    W 5 klasie podstawówki zaczęła mi się mutacja głosu, teraz jestem w 2 gimnazjum i ciągle mam „chrypkowaty” głos i często łapie mnie chrypka. Przez cały ten okres czasu często śpiewałem, a wyczytałem, że w czasie mutacji częsty śpiew może być przyczyną nieodwracalnych zmian w budowie więzadeł głosowych. Czy to właśnie przez to tak to przebiega, i czy mogę mój głos jakoś „naprawić” jeśli coś jest nie tak? Proszę o pomoc, gdyż mam zamiar związać swoją przyszłość z muzyką…
    Z góry dziękuję.

    • Krystyna pisze:

      Nie wiem jak mogę Ci pomóc, nie jestem lekarzem. Powinieneś podejść do tego problemu poważnie i poradzić się laryngologa. Powodzenia i pozdrawiam.

  • mimi11mimi pisze:

    ja mam problem . Mam 15 lat jestem dziewczyną. 2 lata temu miałam zapalenie płuc i posżło troche na gardło od tego momentu moja skala zjechała mi z f 2kreślnego do a ( z wieklim wysiłkiem) ;/

    Jest to dla mnie poważny problem gdyż śpiewanie to moje życie..

    Byłam u laryngologa . stwierdził że mam zaróżowione struny głosowe ale nie wie dlaczego ;/

    Co moge zrboić ? myślałam że to guzki na strunach ale teraz to już sama nie wiem …;(

  • Tomek pisze:

    Proszę Panią od roku przechodzę mutację. Podczas niej mało śpiewam, lecz miałem dwa razy mocne zapalenie kratni. Czy taka choroba może mi przeszkodzić w prawidłowym rozwoju strun głosowych (czy mogłem nadwrężyć sobie głos?)

  • Aga pisze:

    Witam, jestem zrozpaczona… Błagam o pomoc!!!!!!!
    Moja prawdziwa przygoda z muzyką zaczęła się już gdy miałam 14 lat (teraz mam 19). Założyłam zespół, koncertowaliśmy.. Trwa do dziś, przez całe życie odkąd pamiętam, marzyłam aby nagrać płytę.. No i stało się, dostałam taką szansę, być może jedyną w swoim życiu.. Problem polega na tym, że od wiosny tego roku nie potrafię się wyleczyć, mam chrypkę i do tego strasznie obniżony głos.. Dodam, że nie palę, odżywiam się zdrowo, prowadzę raczej zdrowy tryb życia, staram się śpiewać z przepony (umiem nią oddychać , lecz śpiewając czasem i to umyka)..
    Miesiąc temu, gdy nadeszła moja kolej by wejść do studia. Po 2 godzinach nagrań musieliśmy przerwać bo miałam potwornie wysuszoną błonę śluzową, głos mi się trząsł, pojawił się nawet suchy kaszel.. To był koniec, musieliśmy przerwać. Dostałam czas na regenerację, lecz co tydzień miałam jakiś koncert i niestety teraz jest jeszcze gorzej niż było, mimo iż piję siemię lniane, kisiele, wodę (zero herbat itp), mówię szeptem, dmucham na siebie niesamowicie, chyba bardziej się nie da.. Wczoraj dowiedziałam się, że od roku zażywam lek na alergię, którego skutkiem ubocznym jest suchość błony śluzowej(dla zainteresowanych jest to AERIUS-lek najnowszej generacji…)Odstawiłam to natychmiast. Nie mogę głośno mówić bo od razu łapie mnie chrypa, próbowałam śpiewać to jest gorzej niż miesiąc temu.. Nie wiem co mam robić, jestem psychicznie wykończona bo nigdzie nie mogę wyjść, nikt nie wie co mi jest a lekarze mówią mi, że mam nic nie mówić i taka jest choroba zawodowa.. Dla mnie jest to raczej niemożliwe, żeby nie móc się wyleczyć przez taki długi okres czasu mimo wszelakich starań… Mam nadzieję, że po odstawieniu tego leku będzie mi lepiej.. Lecz mam pytanie może pani zna jakiś sposób na zwalczenie tej chrypy.. Czy może już nigdy nie będę śpiewać… A może to nic wielkiego? Błagam, proszę o opinię…

    • Krystyna pisze:

      Pani szuka u mnie pocieszenia…a ja nie jestem dobrą wróżką. Nie pora czytać takie artykuły, kiedy głos jest już zniszczony. Na Pani miejscu zwróciłabym się jeszcze do foniatry i fizjoterapeuty…może pomogą…? Powodzenia!

  • Blueberry pisze:

    Witam Pani Krystyno!
    Śpiewam od niespełna roku w zespole rockowym, i po ok 1h prób czuję dyskomfort w gardle.. Potrafię oddychać przeponą, śpiewać raczej też.
    Czy ból gardła może być spowodowany nieprawidłową emisją (mimo przepony czesto stosuję tzw „przydźwięk”- cos jakby placz dziecka+podparcie oddechowe, czuje wtedy ucisk, napiecie w gardle, lecz ono nie przeszkadza az tak bardzo – który powoduję coś w rodzaju chrypki). Zależy mi na tym aby mieć chrypke, poniewaz moj glos nie nalezy do tych niskich i grubych. A śpiew rockowy musi mieć ten „pazur” . Za dwa tygodnie mamy bardzo ważny koncert na ktorym nam zalezy, dlatego chciałabym dać z siebie wszystko i wypaść na prawdę dobrze…
    Bardzo proszę o odpowiedź
    Pozdrawiam

  • Szymon pisze:

    Szanowna Pani Krystyno! Jeśli w ogóle Pani do tego trafi, to będzie mi niezmiernie miło. W telegraficznym skrócie: jestem studentem Akademii Muzycznej wydziału Dyrygentury Chóralnej, Edukacji Muzycznej i Muzyki Kościelnej- natężenie godzin zajęć ze śpiewania jest jak się Pani domyśla olbrzymie. Ponadto jesteśmy uczeni emisji głosu, po czym wrzucają nas w masę zwaną „chórem” oraz to innych zespołów wokalnych. Na emisji uczą nas jak być solistą, solowo emitować głos a nie w chórze, po czym wrzuceni do chóru gdybyśmy z tego korzystali to nie byłoby to korzystne dla brzmienia chóru. Po zajęciach z emisji indywidualnej, jak i chórów różnych mam tak obciążone struny cały czas boli mnie gardło czy głos jest w stanie się tak sam np przez jedną noc regenerować, czy może się stać coś strasznego? Byłem u foniatry stwierdził niedomykalność i to wszystko, tylko właśnie pytanie czy niedomykalność jest tylko tym wszystkim czy to coś więcej? Wiem jedno powininem mieć przerwę od emisji i śpiewów chóralnych przez rok dla mopje zdowia tak sądzę, ale co pani o tym sądzi? Głos jest dla mnie wszystkim- moją drogocenną perłą jeśli zostanie mi ona odebrana to moje życie nie ma sensu. Proszę pilnie o odpowiedź na maila kinomaniak1@vp.pl

  • Natalia pisze:

    Witam. Mam 12 lat i sądze że ładnie śpiewam. Powiedziało mi to już 3 osoby. Co mam robić , abym miała silniejszy głos, lepszy oprócz ćwiczeń karaoke? Ćwiczę codziennie z 1 godzinę. Jem miód (1 łyżka miodu codzień) i woda mineralna. Czy to pomoże?

    • Krystyna pisze:

      Miód nie pomoże na wzmocnienie głosu, ani woda mineralna ( nie pij wody gazowanej). I nie eksperymentuj z głosem sama, bo możesz sobie tylko zaszkodzić. Porozmawiaj z rodzicami o możliwość pobierania lekcji śpiewu (trening pod kontrolą nauczyciela). Na pierwszej stronie mojego bloga (www.drabinkawokalisty.pl) znajdziesz oferty lekcji indywidualnych pojedynczych lub pakietów. Pod względem finansowym pakiety są korzystniejsze dla ucznia, zdecydowanego na szkolenie głosu. Gwarantuję, że efekty będą widoczne już po czterech miesiącach kształcenia głosu u mnie.
      Pozdrawiam i zapraszam

  • Aguś pisze:

    Witam serdecznie. Jestem już dorosłą osobą i śpiewam w zespole, jest to moja pasja. Niestety nigdy nie brałam lekcji śpiewu, przez dłuższy czas, jestem samoukiem. Mam pytanie. Czy są jakieś środki które oczyszczają struny głosowe, chodzi mi o naturalne wzmocnienie strun głosowych poprzez np. kiedyś słyszałam oliwe czy coś podobnego. Pytam dlatego gdyż czasami mam wrażenie że śpiewając nie wydobywam tego co bym chciała. Mam takie wrażenie jakby coś przeszkadzało „chrypka” Proszę o odpowiedź pozdrawiam serdecznie.

  • Magdalena borodajko pisze:

    Pani Krystyno śpiewam wiele lat , ale też wiele lat przebywam z palaczami i mysle ze przez to jest cieżej mi oddychać.. jestem tz biernym palaczem i co mam z tym zrobić..? dziekuje

  • Madzia pisze:

    nie moge poniewaz to moja rodzina.. a jest jakis sposb na pogebienie oddechu?

  • Magda pisze:

    Witam!
    Zawsze śpiewałam, miałam wysoki fajny głos barwe przepiekna.
    Jest problem a wiec jestem nalogowym palaczem i nie umiem juz spiewac nie umiem wyciagac wysokich dzwiekow przez to krzycze bardzo brzydko i barwa moja jest bardzo brzydka. czy jak rzucę palenie i zaczene cwiczyc to naprawie to wszystko?

    • Krystyna pisze:

      A czy zadałaś już to pytanie lekarzowi? Czy prześwietliłaś swoje płuca? Czy zbadał twoje struny głosowe lekarz foniatra?

  • Magda pisze:

    nie byłam u lekarza bardzo sie boje zlych wiesci

Kanał z komentarzami | TrackBack URL


Skomentuj