Jak chronić głos przed zniszczeniem

Copyright © 2009-2011 Krystyna Kozakiewicz - Wszelkie prawa zastrzeżone. Powielanie, kopiowanie i odtwarzanie w Internecie i środkach masowego przekazu bez pisemnej zgody zabronione.

Jak chronić głosPadło pytanie „jak śpiewać, by nie zedrzeć sobie głosu?”.

Przede wszystkim trzeba przestrzegać higieny głosu. Piszę o tym w lekcji siódmej mojego kursu. Dla zainteresowanych rozwinę nieco ten temat.

Głos ludzki to delikatny instrument i jedyny w swoim rodzaju.

Nie dostaniesz do niego części zamiennych w żadnym sklepie muzycznym. Myli się ten kto myśli, iż wrzeszcząc na estradzie, w przerwie zaciągając się dymkiem z papierosa, a do tego jeszcze popłucze zimnym piwkiem rozgrzane gardło, że zdobędzie sławę i pieniądze bez uszczerbku na jego więzadłach głosowych.

Największym wrogiem wokalisty jest niewątpliwie nikotyna.

W postaci smolistego nalotu osadza się na narządach mowy i oddechu. Bezsprzecznie powoduje zaburzenia funkcji życiowych całego układu oddechowego, poszczególnych organów: jamy ustnej, zatok, gardła, krtani, oskrzeli i płuc. Ogólnie rzecz biorąc jest przyczyną nieżytów, a następnie wielu chorób nowotworowych tych narządów. Znam takie przypadki z życia, gdy śpiewak operowy (mój kolega z pracy, nałogowy palacz),  musiał mieć usunięte więzadło głosowe z tego powodu, do końca życia będzie mówił tylko szeptem. Inny kolega zachorował na raka ślinianki ze skutkiem śmiertelnym.

Palenie nałogowe wpływa też na obniżenie skali i na zmianę (w sensie negatywnym) barwy głosu. Pragnę zaznaczyć, że nie tylko palenie, ale również przebywanie w gronie osób palących w pomieszczeniach zamkniętych jest szkodliwe.

Piszę o tym ku przestrodze, bo jeśli śpiew jest twoją pasją, to musisz wiedzieć jakie są zagrożenia, żeby ich uniknąć i nie zmarnować sobie głosu.

Tymczasem radzę śpiewać regularnie z użyciem oddechu przeponowego i wnikliwie tego przestrzegać, dopóki nie wejdzie w nawyk.

Po intensywnych ćwiczeniach wokalnych i ćwiczeniach dykcji, cały aparat głosowy jest mocno rozgrzany. Możesz popić wodą, ale tylko letnią i ciepłą, nigdy zimną, ani gorącą.

Rób przerwy między ćwiczeniami, nie śpiewaj bez wytchnienia, z chwilą gdy poczujesz zmęczenie mięśni jamy ustnej i gardła, natychmiast zaprzestań dalszego treningu. Po kilkuminutowym odprężeniu możesz ponowić próbę. Sama/sam musisz wyznaczyć czas swojej lekcji praktycznej z początkiem nauki śpiewu. Twoja kondycja z czasem będzie się zwiększać.

Bardzo ważnym składnikiem aparatu głosowego wokalisty jest też błona śluzowa. Nie niszcz jej ostrymi potrawami, zalewami octowymi, alkoholem, gorącymi i zimnymi napojami. Nie śpiewaj w zimnych, nieogrzewanych pomieszczeniach zimową porą. Nie śpiewaj latem bezpośrednio po „kąpieli słonecznej”, więzadła głosowe są wówczas mocno przekrwione i osłabione, a co za tym idzie są w niedyspozycji.

Nie zapominaj również o zdrowym odżywianiu i dbaniu o sprawność fizyczną, gdyż jest to warunkiem dobrej kondycji psychicznej wokalisty, a co za tym idzie – bogatsza barwa głosu.

A Ty w jakich okolicznościach masz problem z głosem i jak sobie z tym radzisz? Napisz w komentarzu.

Copyright © 2009-2011 Krystyna Kozakiewicz - Wszelkie prawa zastrzeżone. Powielanie, kopiowanie i odtwarzanie w Internecie i środkach masowego przekazu bez pisemnej zgody zabronione.

236 komentarzy »

  • Ala pisze:

    ja mam problem taki, ze spiewam „przez nos” jak sie z tym uporac? pozdrawiam

  • joanna pisze:

    Witam, uczęszczam od prawie roku na chór. Cóż muszę przyznać, że mój głos nie jest taki jak być powinien. Przede wszystkim pomimo tego, że podobno nie mam problemu z oddychaniem [tym prawidłowym] uważam, że jest ze mną coś nie tak. Moje żebra nie rozszerzają się tak jak powinny. Słyszałam, że u niektórych osób występuje taki problem.. Jak sobie z tym poradzić? Niestety od jakiegoś czasu pojawia się u mnie chrypka, głos jest nieczysty, często pojawia się piasek. Mam bardzo przesuszoną śluzówkę, chociaż piję siemię i regularnie nawilżam gardło. Nie wiem co mam zrobić. Dziś byłam u laryngologa. Nie ma guzków ani niczego takiego, jedynie mała grudka na gardle, co może być spowodowane moją alergią. Nie mam możliwości zasięgnięcia rady foniatry, ponieważ rodzice się na to nie zgadzają, a najbliższy foniatra jest w mieście oddalonym o jakieś 90 km od mojego rodzinnego.
    Pomocy!

  • joanna pisze:

    ach, zapomniałam dodać. jestem dziewczyną, mam niecałe 16 lat. próby śpiewu mam raz w tygodniu po ok. 3 godziny.

    • Krystyna pisze:

      3 godziny śpiewu raz w tygodniu, to absolutnie niedopuszczalne zwłaszcza dla kogoś kto dopiero zaczyna przygodę ze śpiewem. Radzę zmienić częstotliwość i czas treningu i poszukać innego chóru, a unikniesz problemów z gardłem i głosem.

  • justyna pisze:

    czy osoby które brzytko śpiewają mogą ładnie śpiewać?

    jak rozwijać pasje muzyczną bez warunków

  • Łukasz pisze:

    Dzień Dobry Pani Krysiu. Nazywam się Łukasz mam 14 lat. Od maja 2009r. śpiewam psalmy w kosciele. Wiele osób chwali mnie, że ładnie śpiewam, że mam cudowny głos, by uzyskać ten ładny głos ćwicze 30- 40 minut, czasem ćwicze też w przeddzień występu. Jestem w wieku, w którym mogę mieć mutacje, lecz ciężko mi stwierdzić czy u mnie zaczęła się czy jeszcze nie. Nie mam ,,Jabłka Adama”, lecz czasem boli mnie troche krtań. Po czym poznać czy mam mutacje czy nie? Jak dbac o gardło w czasie niej? Czy wtedy zaprzestać całokowicie śpiewaniu? Ja śpiewam dość często. Niektózi namawiaja mnie bym zapisał sie na chórek (który trwa 2x w tygodniu po 2,5 godz.). A może zapisać sie na lekcje śpiewu ( choć mam do tego słabe warunki). U nas w szkole jest tez kółko muzyczne (3x w miesiacu po 1 godz.). Prosiłbym Panią o radę co mam obecnie robic, czego unikać. Prosiłbym również o odpowiedzi na moje pytania w sprawie mutacji. Z góry bardzo Pani dziękuję 🙂

  • Łukasz pisze:

    Niech mi Pani powie co mam robic żebym przez lekcewarzącą mutacje nie zniszczył sobie głosu na zawsze. Śpiewanie to moja pasja. Nauka w szkole jest najwarzniejsza, lecz mysle też nad karierą wolalisty. Nie chcę bym w strunach głosowych na zawsze miał ślad mojego lekceważenia, więc chcę wiedzieć juz jak mam sie do tego zabrać. Chcę to wiedzieć przed mutacją, choc nie wiem czy już się nie zaczęła lub zaczyna. Prosze o odpowiedż.

    • Krystyna pisze:

      Witaj Łukaszu,
      odszukaj wpis na moim blogu: ” Śpiew podczas mutacji głosu” i przeczytaj uważnie.
      To, że nie masz „jabłka Adama”, nie znaczy wcale iż twoja krtań nie ulega naturalnym procesom przemiany w okresie w jakim się znajdujesz tj.dojrzewania.To samo dzieje się również z więzadłami głosowymi, a wskazuje na to (jak piszesz) występujący ból krtani.Aby dowiedzieć się więcej na ten temat, musiałbyś zasięgnąć porady foniatry.
      Ja ze swej strony mogę tylko poradzić, abyś zaprzestał śpiewania w tym okresie, jeśli chcesz zachować swój piękny głos i kontynuować naukę śpiewu po mutacji. Tym bardziej, że śpiewasz dużo i często jak piszesz.
      Zamień lekceważenie mutacji na CIREPLIWOŚĆ, a ona Ci to wynagrodzi w przyszłości, bo mutacja nie trwa wiecznie, a głos będzie jeszcze piękniejszy. Głowa do góry !
      Z pozdrowieniami Krystyna

  • Łukasz pisze:

    Dziękuję Pani za rady, choć nie wiem czy juz u mnie rozpoczęła się mutacja czy nie. Po czym rozpoznac mutację? Jakie są CECHY CHARAKTERYSTYCZNE? Gdybym wiedział, że już mam mutacje ok spokojnie mógłbym na te pare lat odstawic spiewanie. Nawet teraz często sobie śpiewam i śpiewam- bo niewiem czy mam mutacje, gdybym miał odstawiłbym spiew lecz nie wiem czy mam? – Nie chce sobie zniszczyc głosu. Nie wiem jaki jest taki SZCZEGÓLNY ZNAK BY ODSTAWIĆ ŚPIEWANIE. Myślę, że pani rozumie. Wiele osób jeszcze liczy na mnie, że będę śpiewał psalmy, lecz wolę teraz nie śpiewac, a mieć piękny i nie zniszczony głos po mutacji. Dziekuje Pani Krysiu za wszystko i czekam na odpowiedz :):):)

  • Łukasz pisze:

    Dziękuję Pani za rady:):):)

    • Krystyna pisze:

      Wiem, że jesteś w rozterce, ale pomyśl o sobie. Ludzie są okrutni i bezwzgłędni jeśli chcą kogoś wykorzystać, a w twoim wypadku twój głos. I nikt nie myśli o twojej przyszłości związanej ze śpiewem, bo potrzebują Cię w tej chwili. Znam to z własnego doświadczenia. Mutacja trwa ok. 2 lat. Cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość. Oto moja rada.

  • Łukasz pisze:

    Pani Krystyno czy mogła by Pani podać mi cechy charakterystyczne mutacji? Bo nie wiem czy juz przerywać śpiew czy jeszcze mogę śpiewać. Prosiłbym o pare cech charakterystycznych, które mógłbym rozpoznać. 🙂

    • Krystyna pisze:

      Cechy charakterystyczne mutacji, to są sprawy indywidualne. Każdy chłopiec może ją przechodzić różnie. U niektórych może być nawet niezauważalna – mutacja łagodna. Poszukaj wypowiedzi swoich rówieśników na temat mutacji głosu w Google, jest tego bardzo dużo. Słuchaj też i obserwuj pod tym kontem swoich kolegów. A w pierwszym rzędzie powinieneś zapytać swego taty.

  • Krystyna pisze:

    Łagodna mutacja, to też mutacja. Przeczytałeś wpisy tematyczne? Przykro mi, ale nie mogę Ci tego zagwarantować i nikt tego nie zrobi, co będzie z twoimi więzadłami głosowymi po mutacji, w trakcie której wykonywałeś intensywny trening i jaki to będzie miało wpływ na twój głos. To będzie już faktem i nic tego nie zmieni. Musisz wziąć odpowiedzialność na siebie. Ja tylko starałam się ostrzec przed ryzykiem śpiewu podczas mutacji.

  • Ilona pisze:

    mam 14 lat i niezbyt ladny glos, ale bardzo chcialabym nauczyc sie spiewu. czy moj glos moze ulec poprawie?? czy jesli ktos ma brzydki glos moze kiedys zostac piosenkarzem/piosenkarką??

    • Krystyna pisze:

      Witaj Ilonko, uroda głosu to kwestia gustu. Poza tym inaczej odbierasz swój głos Ty sama, a inaczej odbierają go słuchacze. Możliwe też, że jesteś w trakcie mutacji głosu i stąd to jego niezbyt ładne brzmienie. Dziewczęta w Twoim wieku również tak jak chłopcy przechodzą mutacje w okresie dojrzewania, lecz nieco łagodniej. Wracając do tematu kolorystyki głosu, to znam wielu piosenkarzy, którzy zarabiają mimo brzydkiej barwy. Czasami taki charakterystyczny głos jest wręcz bardzo przydatny, choćby np. w piosence aktorskiej. Szkolenie głosu napewno zmieni jego kształt, a wtedy Twoja satysfakcja będzie jeszcze większa. Życzę Ci powodzenia i wytrwałości.

  • Ilona pisze:

    Dziękuję za radę 🙂 chciałabym jeszcze wiedziec, czy mogłaby pani podac jakies cwiczenie, które mozna samemu wykonac w domu (oddychanie, wykrzywianie ust czy cos podobnego)?

    • Krystyna pisze:

      W moim kursie nie ma żadnego wykrzywiania ust, ani żadnych karkołomnych ćwiczeń. Wszystkie ćwiczenia oparte są na naturalnych, estetycznych ruchach mięśni twarzy, bo i śpiew jest naturalnym przedłużeniem mowy ludzkiej. Zapisz się na darmowy fragment mojego kursu, a po potwierdzeniu przez Ciebie, że się zapisałaś
      otrzymasz 3 lekcje, w których znajdziesz wskazówki do nauki

    • Tomir pisze:

      @Ilona
      Jeśli będziesz chciała jakieś dalsze lekcje (oprócz tych darmowych), to na tej stronie jest opis jak zdobyć do nich dostęp:
      http://www.drabinkawokalisty.pl/kurs-spiewu/pojedyncze-lekcje/

  • Ilona pisze:

    dziekuje. na pewno skorzystam ze wszystkich rad 😀

  • Arek pisze:

    Witam. Mam 16 lat i mam tzw. pianie koguta. Jak śpiewam niskie tonacje, to jest ok, ale jak chcę nieco wyżej np jak Piotr Kupicha, to ten głos wydaje takie dźwięki, jak skrzypiące drzwi od starej szafy. Ostatnio brałem udział w festiwalu piosenki angielskiej i śpiewałem utwór Robbiego Williamsa – Angels. Tam w zwrotce „And through it all, she…” wyraz „all” trzeba zaśpiewać wysoko. Niestety musiałem obniżyć tonację. Jak śpiewam po cichu (prawie szeptem), to mi wychodzi nawet ładnie, ale jak trzeba głośniej – do mikrofonu, to nie daje rady. Tak samo jest z utworami Michaela Jacksona. Na pewno przechodzę okres mutacji, choć jak mówię normalnie, to nie skrzeczę. Co do tych wysokich tonów, trwa to już 2 lata, tak jakoś od 14 roku życia. Poza tym mam podobny głos do Robbiego, z tym, że mniej męski. Pragnę śpiewać jak on, bo mam potencjał i ambicje. Bardzo proszę o szczegółową odpowiedź i podanie jakichś (łagodnych, a zarazem skutecznych ćwiczeń) na zwalczanie tego tzw. „piania koguta” w wysokich tonacjach, jeżeli takowe ćwiczenia są.

  • martyna pisze:

    dzień dobry mam 12 lat i chodzę do 5 klasy to inaczej powiem urodziłam się 1998r.śpiewam codziennie nawet w szkole oraz w łazience wogle wszeńdzie i niektórzy mówią ,że ładne śpiewam a inni że brzydko ,nie chodzę na chór i na prywatne zajęcia śpiewu .niedłógo jest konkurs piosenko opco języczny (śpiewamy angielskie piosenki)to miewiem czy mam się zgłosic czy nie bo boje się że mnie wszyscy ośmieszą . mam pytanie czy może pani mi jakoś napisac jak powinło sie śpiewać właściwie

    • Krystyna pisze:

      Czy miałaś już kiedykolwiek lekcje śpiewu indywidualne?

      • martyna pisze:

        nie miałam żadnej lekcji śpiewu inwidualnie

        • Krystyna pisze:

          Witaj Martyno, nie miałaś jeszcze lekcji śpiewu i chcesz startować w konkursie? Z tego co czytam, to widzę, że masz jakieś obawy i słusznie. Musisz mieć kogoś, kto profesjonalnie poprowadzi Cię przez tajniki emisji głosu, a to da Ci umiejętności techniczne w śpiewie i na pewno doda większej pewności siebie. Radzę zapisać się na mój kurs i korzystać z konsultacj przynajmniej raz w tygodniu. Albo wybrać jeszcze bardziej komfortowy system szkolenia jakimi są lekcje indywidualne przez komunikator Skype, oczywiście wszystko to za zgodą rodziców. Pozdrawiam wiosennie

          • martyna pisze:

            to się jeszcze muszę zapytać rodziców o pozwolenie

  • Pati pisze:

    Śpiewam od zerówki 😉
    Kocham to robić tak samo jak kocham tańczyć ….
    Ale jak byłam mniejsza i jeździłam na konkursy, no to tak nie zdawałam sobie sprawy że tak to pokocham i tez za bardzo nie przywiązywałam uwagi do tonu głosu i wgl.
    Ja bardzo lubię też muzykę rockową i chciałabym mieć taki mocniejszy głos wiem że z tym to już się trzeba urodzić,ale na pewno są jakieś ćwiczenia do wyciągania tych mocniejszych dźwięków.
    Z góry dziękuję ;)))

    • Krystyna pisze:

      Witaj Pati,
      wzmocnić głos można poprzez ćwiczenia. Zapisz się na mój Internetowy Kurs Śpiewu i przerabiaj dokładnie wszystkie zawarte w nim lekcje, a już po roku zdziwisz się jak twój głos się rozwinie. Powodzenia
      Krystyna Kozakiewicz

  • Pati pisze:

    Bo też się tak zastanawiałam czy nastoletnie dziewczyny np: w moim wieku (14).
    też przechodza mutację głosową i z tego co przeczytałam u góry widzę że także ale łagodniejszą niz chłopcy i chciałam się spytać czy to może też przez to mogę miec lekko zachrypnięty głos i nieraz nie wyciągam mocniejszych dźwięków a kiedyś szło mi to dobrze. Wiem że nie zawsze ktoś umie zaśpewać jakaś piosenkę bo to nie jego ton dźwięku.
    Proszę o radę 😉

    • Krystyna pisze:

      Z tego co piszesz widzę, że już połknęłaś bakcyla artysty estradowego. Nie śpiewaj jeśli masz chrypkę, bo możesz sobie zaszkodzić. Przeczekaj, a następnie nie forsuj głosu podczas śpiewu, rób to delikatniej niż zwykle. Nie lekceważ mutacji.
      Pozdrawiam
      Krystyna Kozakiewicz

  • Pati pisze:

    Serdecznie dziękuję za radę, a co do kursu w jaki sposób można się zapisać ?

    • Krystyna pisze:

      Odszukaj wpis na moim blogu (4-ty z kolei pod moim zdjęciem) : Internetowy Kurs Śpiewu przeczytaj, a pod tekstem są okienka, które musisz wypełnić, a wtedy otrzymasz dostęp do Kursu.

  • Pati pisze:

    Już wysłałam swój Email i chciałabym się dowiedzieć w jaki sposób jest ten kurs odbywany ?
    Czy się coś płaci, kiedy to jest proszę o jakieś niezbędne i bardziej szczegółowe informacje dotyczace kursu .

  • Natalia pisze:

    Dzień dobry 🙂
    Mam 12 lat i chodzę do 6 klasy. Uczęszczam na zajęcia z chóru raz w tygodniu.Bardzo chciałabym zostać piosenkarką.Przyznam nieskromnie że mam bardzo ładny głos ;D Niestety za każdym razem gdy próbuję śpiewać przy kimś – tak trochę wyciągając – mój głos staję się piskliwy , po prostu zżerają mnie nerwy… jak mam przestać się bać ? Często mam takie uczucie , że wiem że potrafię , ale nie mogę , jakby wstyd odbierał mi głos… Bardzo prosiłabym o pomoc… Z góry dziękuje 😀

    • Krystyna pisze:

      Witaj Natalko,
      jeśli poważnie myślisz o karierze piosenkarskiej, to szanuj swój głos i nie forsuj go na próbach chóru, bo z tego co piszesz wiem, że próba chóru raz w tygodniu z pewnością trwa dłużej niż jedną godzinę. A to o wiele za dużo dla tak młodego głosu. Lepiej śpiewać częściej np. 3 razy w tygodniu, ale nie więcej niż 20 minut.
      Natomiast jeśli chodzi o tremę, to jest to normalne u kogoś kto zaczyna dopiero występować przed publicznością. Zważywszy jednak na to iż zdajesz sobie sprawę ze swej niedoskonałości, trema może zaciskać gardło i stąd jest to jak piszesz „piszczenie”. Poza tym być może jesteś właśnie w okresie mutacji głosu (dziewczęta też przechodzą lecz nieco łagodniej od chłopców).
      Przeczytaj wpis na moim blogu: ŚPIEW PODCZAS MUTACJI GŁOSU. Niezależnie od tego, jeśli jesteś uparta w dążeniu do celu, to radzę zapisz się na mój INTERNETOWY KURS ŚPIEWU, a ja posłucham twego głosu i ostrożnie wprowadzę Cię w tajniki Sztuki Wokalnej. Zapewniam Cię, że w miarę postępów nabierzesz pewności siebie i trema będzie coraz mniejsza.
      Pozdrawiam serdecznie
      Krystyna Kozakiewicz

  • Krystyna pisze:

    Witaj Łukaszu, nie udzielam porad laryngologicznych. Rumianek raczej wysusza niż nawilża i działa przeciwzapalnie, ale z tym pytaniem zwróć się do lekarza i powiedz mu do czego chcesz użyć naparu: do płukania gardła czy do inhalacji?
    Jeśli chodzi o drugie pytanie, to nie jestem wróżką.
    Pozdrawiam
    Krystyna Kozakiewicz

  • Krystyna pisze:

    Witaj Łukaszu, cóż mogę Ci jeszcze poradzić, chyba tylko to, że po skończonej mutacji powinieneś szkolić ten głos. To, że ograniczyłeś śpiewanie do 20 minut tygodniowo, to dobrze. Z pewnością wyjdzie Ci to na dobre, że nie forsujesz strun głosowych w okresie rozwoju. Pięknej barwy nie stracisz, a technikę nadrobisz szybko. Serdecznie pozdrawiam.
    Krystyna Kozakiewicz

  • Kuba pisze:

    Dzień dobry . Mam niecałe 3 miesiące temu skończone 15 lat . Uwielbiam śpiewać ! dużo osób mi mówi że mam piękną barwę głosu . Chciałbym śpiewać pop w przyszłość . Jest jeden problem . Chodzi o mutacje . Nie moge wyciągnąć głosu .. znaczy jak bym piszczał próbuje ladnie wysoko zaspiewac , lecz zaczyna mnie szczeka bolec … u mnie mutacje juz slchac .. nie jest zla nawet b.lagodna . ładna .. caly czas mam ladny glos … co dziennie spiewam , nuce se w szkole ;)) . czy przez mutacje odlozyc spiewanie ???.. Pani Krystyno .. czy jak przejde mutację to spiewając wysoko nie bede jak to napisać .. 'piszczał’ ? dziekuje za radę . Pozdrawiam .

    • Krystyna pisze:

      Witaj Kubo, nie możesz codziennie śpiewać podczas mutacji, a zwłaszcza nie powinieneś próbować dźwięków wysokich, które być może po mutacji będą poza twoją skalą głosową, bo zniszczysz sobie głos. Przeczytaj mój wpis na blogu pt.„Śpiew podczas mutacji głosu”.Jeżeli odczuwasz ból w okolicy szczęki, to świadczy o nieprawidłowym atakowaniu dźwięku i usztywnianiu mięśni nasady. Odczekaj cierpliwie okres dojrzewania, a potem dopiero pobieraj lekcje prawidłowej emisji głosu u nauczyciela śpiewu. Wyrównanie brzmienia głosu we wszystkich jego rejestrach nastąpi po intensywnych, regularnych próbach przy pomocy ćwiczeń wokalnych wskazanych przez nauczyciela-instruktora i dobranych indywidualnie dla każdego ucznia. Zalecam uzbroić się w cierpliwość.
      Krystyna Kozakiewicz

  • Łuaksz pisze:

    Dziękuję Pani za wszystko. Lecz czy mogła by Pani podać mi rady jak postępować, co robić w czasie mutacji głosu (chciałbym kilka rad od Pani), bym głos dalej miał ładny?

    • Krystyna pisze:

      Nie masz wpływu na to, czy twój głos będzie taki sam ładny jak przed mutacją. Powinieneś go tylko oszczędzać i nie forsować. Ograniczyć śpiewanie do 20 minut tygodniowo tak jak już to napisałam Ci 4 maja. Jeśli przeczytałeś uważnie mój wpis na blogu pt: „Śpiew podczas mutacji głosu”, to napewno już wiesz, że w tym czasie zmienia się budowa całego twojego aparatu głosowego, a zatem i głos się zmieni. Niespodzianką będzie tylko to, czy będzie równie ładny czy może ładniejszy, bo bardziej męski. Najlepiej byłoby wogóle nie śpiewać i wtedy będziesz miał 100% gwarancji, że sobie nie zaszkodzisz.
      Krystyna Kozakiewicz

  • Łuaksz pisze:

    Dziękuję Pani za wszystko i gorąco pozdrawiam. 😉

  • Daniel pisze:

    Mam 14.Mam problem z mówieniem i śpiewanie.Brzmi to tak jakbym mówił przez nos i miał zaciśnięte przednie nozdrza nosa.Proszę o poradę.Śpiewanie jest moją największą pasją

  • Daniel pisze:

    W dodatku mam krzywą przegrodę nosową oraz garbek na nosie.czy to jest przyczyną moich problemów?

    • Krystyna pisze:

      Witaj Danielu, z tym problemem koniecznie i niezwłocznie zwróć się do laryngologa. Tylko lekarz-laryngolog może udzielić Ci fachowej porady.

  • Alicja pisze:

    Witam serdecznie!

    Muszę przyznać, że po przeczytaniu Pani artykułu dotyczącego papierosów zdałam sobie sprawę jak niszczę sobie głos. Nigdy wcześniej nie wiedziałam, że to aż tak bardzo źle wpływa na głos a nawet na jego skalę. Palę od 3 lat, jestem młodą dziewczyną, mam 22 lata, kocham śpiew i od małego zawsze śpiewałam w domu, mój słuch jest bez zarzutów:-) Od kilku miesięcy uczęszczam na zajęcia wokalne do Domu Kultury w moim miasteczku, ale tam uczęszcza też kilka innych dziewczyn więc Pan, który uczy nas śpiewu poświęca mi nie więcej niż 20 minut na każdych zajęciach dla mnie jest to zdecydowanie za mało bo ja jestem dopiero początkującym uczniem. Jedynym moim problemem jest chrypka a to już wiem, że jest to z powodu papierosów i picia zimnych i gorących napojów, ale postaram się to zmienić:-) Ogólnie nie robię większych błędów w śpiewaniu oprócz tego, że mam mały problem z niskimi tonami tzn one nie brzmią tak ładnie jak bym chciała….z wysokimi nie mam problemu za to mam problem z niskimi, niskie tony spiewam jakby ciszej a za to te wysokie jakby głośniej. Jak to zmienić?? Pozdrawiam:)

  • Sylwia pisze:

    Witam!
    Zastanawiam się jak często i jak długo ćwiczyć śpiewanie. Dodam że jestem wokalistką zespołu rockowego, próby mam 2 razy w tygodniu po 4/5 godzin. czy to nie za dużo ? co robić żeby dobrze się rozśpiewać przed koncertem? z góry dziękuję za radę i odpowiedź. Pozdrawiam.

    • Krystyna pisze:

      Ile masz lat Sylwio i od kiedy śpiewasz tak intensywnie? Próby w tej częstotliwości są wskazane, ale nie po tyle godzin dla wokalistki, bo to jest forsowanie głosu. Natomiast jeśli chodzi o rozśpiewanie przed koncertem, to dobrze jest wykonać kilka schematów ćwiczeń z dykcji, a następnie kilka wokaliz w czasie od 5-ciu do 10-ciu minut. Szanuj swój głos, a zachowasz jego świeżość na dłużej.
      Krystyna Kozakiewicz

  • Karol pisze:

    Ja nie moge wyciągać wysokich dzwięków! Nie wiem jak próbuje wyciągnąć to piszcze! Mutacje już przeszedłem! Co prawda popalam ale mam zamiar przestać!

  • Karol pisze:

    Pani Krysiu, a zna może Pani jakiegoś dobrego nauczyciela śpiewu w Poznaniu??

  • Viki pisze:

    Witam Pani Krystyno.
    Mam takie pytanie. Co musze robic zeby moc spiewać wyższe nuty i bez fauszowania ?? W jaki sposób mam dokladnie ćwiczyć swój glos ??

    • Krystyna pisze:

      Witaj Viki, Spiewać wokalizy pod kontrolą nauczyciela i z podkładem instrumentu, najlepiej pianina lub keyboardu jeśli taki posiadasz. Pozdrawiam
      Krystyna Kozakiewicz

  • Viki pisze:

    I mam jescze pytanie jak wygladaja te lekcje śpiewu przez Internet ? 🙂
    Z góry dziękuje

    • Krystyna pisze:

      jeśli chcesz przekonać się jak wygląda lekcja przez internet to wystarczy skontaktować się ze mną przez Skype: drabinkawokalisty. Zapraszam

  • Renata pisze:

    Śpiew jest moją pasją życiową, śpiewam już 6 lat. Należę do chóru gdzie wszyscy (jak tylko mnie nie ma) załamują ręce. Chwalą mnie za mocny głos i dosyć szeroką skalę śpiewam bardzo nisko i wyciagam mezzosopran. Mam jednak straszne problemy z powracającą chrypką. Denerwuje mnie to bardzo i utrudnia nieraz plany. po części jest to wina leków na astmę, które przyjmuję i chciałam spytać czy w takim wypadku powinnam poprosić o zmianę leku??? Pani doktor tłumaczyła mi, że ten właśnie lek powoduje czasem takie drapanie w gardle. A i czy płukanie szałwią (gdzieś czytałam, że chroni przed chrypka i nawilża gardło) pomaga? Powinnam płukać???

    • Krystyna pisze:

      Witaj Renato, piszesz, że śpiewasz w chórze ale nie napisałaś w jakich głosach w altach czy w sopranach? Nie słyszałam twego głosu i trudno mi zdecydowanie stwierdzić czy ta powracająca chrypka nie jest czasem spowodowana tym, że niskie dźwięki śpiewasz „gardłowo”. Czy pobierasz lekcje śpiewu indywidualnie czy tylko w chórze? Czy chrypkę słychać podczas mówienia czy śpiewania?
      Tymczasem mogę Ci doradzić abyś spróbowała inhalacji parowej przed snem z INHALOLEM ( Inhalol dostępny w aptece bez recepty). Płukanie szałwią jest dobre przy lekkiej infekcji gardła. Nie pij zimnych napojów zwłaszcza po śpiewie, kiedy gardło jest rozgrzane!!!

  • Damian pisze:

    Dzień dobry…
    Mam 18 lat i chce zdawać do szkoły muzycznej na śpiew solowy
    Ostatnio zauważyłem że w okolicach migdałków podniebiennych pojawiły się małe guzki? Chciałbym zapytać czy jest możliwe żeby były spowodowane śpiewem czy dużą ilością mówienia?
    Zauważyłem że po kilku godzinach mówienia mój głos jest bardzo zmęczony i posiada inną barwę.
    Chciałem jescze zapytać co należy robić gdy pojawią się tzw. guzki (polipy) śpiewacze i czy z podatnością na nie można dostać się do szkoły muzycznej lub dalej do akademii?

    • Krystyna pisze:

      Witaj Damianie, to co piszesz jest niepokojące. Czy śpiewałeś w okresie mutacji głosu? Bo w 18-tym roku życia głos zmęczony i zmieniający barwę, a do tego jeszcze guzki, to problem. Koniecznie porozmawiaj o tym z laryngologiem. Jeśli chodzi o dostanie się do szkoły muzycznej, to zadecyduje o tym egzamin wstępny czy się zakwalifikujesz. Póki co skonsultuj się z lekarzem w sprawie leczenia gardła.
      Pozdrawiam
      Krystyna Kozakiewicz

  • damian pisze:

    dziekuje za odpowiedz…. nie spiewalem w czasie mutacji, zaczalem dopiero spiuewac jakis rok temu. Z drugiej strony nie wiem czy nie jestem w tej kwestii troszeczke przewrazliwiony, oczywiscie skonsultuje sie z laryngologiem.
    Mam jeszcze jedno pytanie bralem lekcje u dwoch nauczycieli: jeden z nich twierdzil ze jestem lirycznym barytonem, natomiast drugi stwierdzil ze jak na barytona to mam za jasna barwe glosu… Zastanawialem sie skad taka rozbieżnosc… Ucze sie spiewac dopiero od roku i moja skala glosu siega od G/A do g1 czasem w lepsze dni nawet do a1…. prosze o odopwiedz

    • Krystyna pisze:

      Witaj Damianie, sądząc po skali, to kwalifikujesz się do barytonów. A jasna barwa? Nic dziwnego, masz dopiero 18 lat więc barwa jeszcze się zmieni, tym bardziej, że szkolisz głos dopiero od roku, a więc jesteś na początku drogi kształcenia. Nagraj teraz swój głos i porównaj z nagraniem wykonanym za 5 – 6 lat.
      Pozdrawiam
      Krystyna

  • Basia pisze:

    Dzień dobry.
    Chciałam zapytać jak wyglądają badania foniatryczne i czego się mogę z nich dowiedzieć?
    Czy takie badania są płatne? Czy każdy laryngolog jest foniatrą? Proszę o odpowiedź…

    • Krystyna pisze:

      Nie każdy laryngolog jest foniatrą (to węższa specjalizacja). Do foniatry trzeba mieć skierowanie od laryngologa, jeżeli masz jakiś problem z głosem. Jeżeli jesteś ubezpieczona, to koszt badania pokrywa Twoja Ubezpieczalnia.

  • Gosia pisze:

    Witam. Pani Krystyno gdzie można zapisać się na pani lekcje śpiewu ? Z tego co przeczytałam naucza pani w Gdańsku . Tak się składa ,że właśnie mieszkam w Gdańsku ? Czy udziela pani tez lekcje indywidualne ?

    • Krystyna pisze:

      Witaj Gosiu, udzielam lekcji śpiewu indywidualnie i jeśli jesteś zainteresowana, to serdecznie zapraszam. Mieszkam w Gdańsku-Brzeźnie, a dokładny adres podam Ci przez telefon, zadzwoń na numer podany na moim blogu i ustalimy termin spotkania. Możesz też skontaktować się ze mną przez Skype:drabinkawokalisty.
      Pozdrawiam
      Krystyna Kozakiewicz

  • Natalia pisze:

    Witam serdecznie mam na imię Natalia mam 23 lata śpiewam już bardzo długo i wg. wielu osób bardzo dobrze, mam jednak jeden problem kiedy wychodzę sama na scenę pełną świateł trema niszczy mój występ, w otoczeniu chociażby jednej osoby mogę normalnie śpiewać jednak gdy jestem sama dostaję chrypki a mój głos okropnie drży 🙁 czy jest dla mnie jakaś szansa??? nie słyszałam żeby jakikolwiek poważny wokalista zniszczył swój występ w ten sposób

    Pozdrawiam i bardzo proszę o jakąś radę

    • Krystyna pisze:

      Witaj Natalio, śpiewasz bardzo długo, tzn. od kiedy? Od jakiego roku życia? Czy masz lekcje śpiewu? Skoro potrzebne jest Ci wsparcie drugiej osoby, to jedyna rada :śpiewaj w duecie.

  • Natalia pisze:

    Od 10-tego roku życia do 17-tego śpiewałam w domu kultury poźniej miałam kilka lat przerwy i teraz od roku chodze do prywatnej szkoły muzycznej gdzie zdecydowanie lepiej zostaje mi przekazywana wiedza muzyczna. Uwielbiam śpiewać sama ale w otoczeniu dużej liczby ludzi których kompletnie nie znam nie potrafię się odnaleźć. Od niedawna śpiewam w zespole stworzonym z myślą o weselach, imprezach, na chwilę obecną czuję się pewnie i osoby które dotychczas słuchały naszych wykonań były pod wrażeniem ale nie wiem czy w którymś momencie trema nie popsuje mojego występu…

    Bardzo dziękuję za odpowiedź

  • Julita pisze:

    Witam panią bardzo serdecznie jestem Julita i mam 15 lat!
    od dawna kocham muzyke a moimi ulubionymi wokalistkami są Katy Perry i Lady GaGa,chciałabym mieć taki świetny głos jak one i być jak na razie internetową piosenkarką,ale obawiam się że mój głos się do tego nie nadaje,kiedy śpiewam na „żywo”wydaje mi się że mam całkiem ładny głos,ale kiedy odsłuchuje nagranie na komputerze wydaje mi się że słysze jak bym śpiewała „Przez nos”
    co mam zrobić by mój głos był lepszy i co mam zrobić żebym mogła podnosić do góry tonację mojego głosu jak śpiewam????
    proszę o szybką pomoc i odpowiedz
    to dla mnie bardzo wazne!

  • Julita pisze:

    Witam panią bardzo serdecznie jestem Julita i mam 15 lat!
    od dawna kocham muzyke a moimi ulubionymi wokalistkami są Katy Perry i Lady GaGa,chciałabym mieć taki świetny głos jak one i być jak na razie internetową piosenkarką,ale obawiam się że mój głos się do tego nie nadaje,kiedy śpiewam na „żywo”wydaje mi się że mam całkiem ładny głos,ale kiedy odsłuchuje nagranie na komputerze wydaje mi się że słysze jak bym śpiewała „Przez nos”
    co mam zrobić by mój głos był lepszy i co mam zrobić żebym mogła podnosić do góry tonację mojego głosu jak śpiewam????
    proszę o szybką odpowiedz
    to dla mnie bardzo wazne!

  • Beata pisze:

    Witam Pani Krystyno!
    Mam taki tyci problemik z głosem jak śpiewam bez muzyki to słyszę że fałszuję, a gdy już muzyką idzie mi płynnie. Czy to coś źle???

    • Krystyna pisze:

      To nie jest „tyci problemik”,skoro słyszysz, że śpiewasz nieczysto bez podkładu muzycznego to znaczy, że nie najgorzej u Ciebie ze słuchem. Również świadczy o tym, że brak Ci doświadczenia w emisji głosu.

  • Małgorzata pisze:

    Dzień dobry,
    mam 17 lat i bardzo chciałabym śpiewać
    jak można ćwiczyć w domu?
    próbuję śpiewać piosenki, jednak kiedy przychodzą wyższe partie głosu zaczynam obniżać, chociaż wiem jak to wszystko wygląda, ale po prostu blokuję się
    śpiewanie jest przyznam dla mnie krępujące kiedy czuję że cały dom i okolica mogą mnie słyszeć, ale zakładam słuchawki na uszy, włączam daną piosenkę, słucham jej i wtedy śpiewam
    nie mogę się zdobyć na to, by usłyszeć swój głos w pełni, zwłaszcza kiedy mam podnosić głos, po prostu jakoś wstydzę się tego i że coś nie wyjdzie…
    czy jest na to jakaś rada? co powinnam robić?
    chcę uczyć się sama w domu, na nauczyciela mnie nie stać, poza tym chcę sama to wyćwiczyć
    jak mam ładnie śpiewać, zarówno brzmienie, barwa i techniki?
    wiem, że mój problem oparty jest na tym, że nie umiem wydobyć z siebie pełnego głosu, a tak bardzo bym chciała, nie potrafię jakoś krzyczeć, nie wiem czemu, pewnie dlatego, że od dawna już się w domu z nikim nie kłócę…
    😉
    no i jak mam ładnie „akcentować”, zaokrąglać słowa, nadawać ładne brzmienie i treść słowom śpiewanym?
    proszę o radę i odpowiedź na wszystkie pytania

    • Krystyna pisze:

      Potrzebujesz trenera (nauczyciela śpiewu), który Tobą pokieruje. Polecam mój jedyny (na rynku) tego rodzaju kurs do samodzielnego kształcenia głosu, gdyż oferuję w nim konsultacje do każdej lekcji, w bezpośrednim kontakcie ze mną przez Skype. Zapisz się na mój „INTERNETOWY KURS ŚPIEWU” przeznaczony dla osób ambitnych i samodzielnych.
      To nie jest aż tak drogo jak Ci się wydaje. Przeczytaj wpis: „Czas i koszty szkolenia”, a będziesz miała rozeznanie w cenach lekcji śpiewu.

  • Krystyna pisze:

    Nie ćwiczyć w czasie mutacji

  • Krystyna pisze:

    Nie krzyczeć! Mama dobrze radzi.

  • Krystyna pisze:

    Jeśli uważnie przeczytałeś wpis: „Śpiew podczas mutacji głosu”, to musisz poczekać na zakończenie tej fazy dojrzewania żeby stwierdzić jakim głosem dysponujesz. Do podwyższenia skali głosu służą ćwiczenia wokalne pod kontrolą trenera (nauczyciela śpiewu). Wszystko to zawarte jest w moim INTERNETOWYM KURSIE ŚPIEWU, jedynym takim na rynku gdyż oferuję w nim konsultacje do każdej lekcji w bezpośrednim kontakcie ze mną przez Skype. Zawarte są tam również wskazówki dotyczące higieny głosu.

  • Arek pisze:

    ok załóżmy, że przeczekam okres dojrzewania, ale martwi mnie to że już nigdy nie będę mógł śpiewać tak wysoko, jak przed mutacją….i chyba większość tutaj piszących martwi ta kwestia – mianowicie, czy po mutacji, po jakichkolwiek lekcjach śpiewu, jest możliwe śpiewanie równie wysokim głosem, jak i przed mutacją? np śpiewałem piosenkę „Relax” – Mika, a czy po mutacji i po lekcjach u dobrego nauczyciela, będę mugł zaśpiewać tak samo wysoko?, czy jest to możliwe? pozdrawiam serdecznie

    • Krystyna pisze:

      Witaj Arku, jeśli po mutacji będziesz dysponował głosem z gatunku TENORÓW, to jest to możliwe. Musisz jednak zdawać sobie sprawę z tego, że nikt nie wie jak wykształcą się Twoje struny głosowe i jaką będziesz miał naturalną barwę głosu po mutacji. Zaznaczam przy tym, że każdy gatunek głosu dysponuje określoną skalą, lecz zasięg skali można poszerzyć poprzez ćwiczenia wokalne kontrolowane przez nauczyciela śpiewu. I dlatego nie martw się z góry i bądź dobrej myśli.

  • Krzys pisze:

    Witam pani Krystyno … Mam 17 lat śpiewanie od zawsze było moją p[asją mysle ze teraz przechodze okres mutacji głosu .. mam czeste chrypki i czasami mam tak ze cieżko mi sie mówi .. czy to moze byc tez cecha charakterystyczna mutacji głosu ?mam tak ze mowie jakies zdanie i sam głos mi sie zniża coraz bardziej aż słychć tylko takie cieżkie szeptanie .. jestem nie rozspiewany i czasami wysokie dziwięki zaśpiewam czysto a czasami nie .. tak samo jest z niższymi dzwiekami .. mam naprawde bardzo ładną barwe głosu ale tez bardzo ciezko jest mi sie rozspiewac .. potrafie spiewac bo zdobyłem nie jedną czołową nagrode z tej kategori .. i czasami tez nie moge odkaszlnąć chrypki i wychodzi mi spiewanie z taką chrypą .. proszę o rade 😉

    • Krystyna pisze:

      W okresie mutacji nie powinieneś wogóle śpiewać. Z tego co napisałeś jasno widać, że już odczuwasz ujemne skutki śpiewania podczas mutacji, zaprzestań szkodzić sobie. Przeczytaj wpis na moim blogu „Śpiew podczas mutacji głosu”.

  • Krzys pisze:

    napewno dostosuje sie do tej rady … a jezeli juz zaczełem odczuwać ujemne skutki .. da sie cos zrobic w lepszą strone czyy to juz koniec ( zniszczyłem głos ) ??

    • Krystyna pisze:

      Witaj Krzysiu, trudno powiedzieć, musiałbyś poddać się badaniu foniatrycznemu. Tylko lekarz foniatra może sprawdzić twoje struny i wydać opinie na ten temat. Z mojej strony radzę nie śpiewać do zakończenia mutacji i być dobrej myśli mając nadzieję, że nie będzie tak żle.
      Pozdrawiam serdecznie

Kanał z komentarzami | TrackBack URL


Skomentuj